To najwyższa pora by zasiąść do wieczerzy wigilijnej. W
Kenii jednak ten dzień nie jest szczególnie celebrowany, a i kolacji z 12
potrawami nikt nie organizuje. Nie czyta się ewangelii, nie dzieli opłatkiem,
jest to zwyczajny dzień, choć już wszyscy pozdrawiają się „Merry Christmas”.
Była to więc trochę bardziej uroczysta kolacja niż zwykle, z pierogami i
kapustą z grzybami. Były również prezenty, każdy dostał chociaż mały drobiazg.
środa, 1 stycznia 2014
Święta w Laare
niedziela, 22 grudnia 2013
Świat się zmienia, Kenia też
Wreszcie jest chwila, żeby coś napisać, bo wiem, że wszyscy
czekają na jakieś wieści, ale szczerze mówiąc, nie wiem co mam napisać. Czas
biegnie, dużo się dzieje, ale nie jest to dla mnie nic nowego. Póki co, te same
miejsca, spotkania z dziećmi, dorosłymi, wszystko tak jak dwa lata temu, choć w
trochę innej już rzeczywistości.
No i chyba właśnie o tej nowej rzeczywistości tym razem
napiszę, bo nie mogę wyjść z podziwu, jak ten kraj się zmienia. Mam przecież
porównanie do Kenii z 2009 i 2011 roku i muszę przyznać, że jest to gigantyczny
skok cywilizacyjny.
Już samo lotnisko mnie zszokowało, gdyż dwa lata temu żegnał
mnie stary „kartonowy” terminal i te same korytarze dla odlatujących i
przylatujących. Kiedy w sierpniu tego roku dotarła do mnie informacja, że
spłonął terminal na lotnisku w Nairobi, stwierdziłem że to już całkowicie
sparaliżuje ten port, który jest przecież największym i najbardziej znaczącym
portem w środkowo-wschodniej Afryce. Okazało się jednak, że terminal jest
zupełnie nowy, jeszcze może nie skończony, ale wszystko jest na dobrej drodze.
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Oczekiwanie
W końcowej fazie to moje oczekiwanie na wyjazd do Afryki
zbiegło się z oczekiwaniem na przyjście Jezusa. Przypadek? Może i tak, ale
przypadki są przecież tylko w gramatyce…
No ale od początku, a w zasadzie, to od końca ostatniego
pożegnania z Afryką, czyli sierpnia 2011, myślałem jak do niej znowu wrócić.
Oczywiście nie jest to takie łatwe spakować się i wyjechać, bo jednak z Polską
wiąże mnie dużo, a wręcz powiedziałbym, że coraz więcej.
Plany były już od dawna, ale w październiku urealniły się,
kiedy w pracy ustaliłem urlop i kupiłem bilety. Odliczanie trwało długo. Ci
którzy śledzili je na fb, pewnie myśleli sobie, że nie mam nic innego, lepszego
do roboty, ale to nie prawda, bo na brak zajęć nie mogę narzekać. Tak się
objawiała tęsknota za tym miejscem, za tymi ludźmi.
Zamykanie spraw, zakupy, pakowanie, tylko potęgowały moje
podniecenie, aż wreszcie 11-12-13 z godzinnym opóźnieniem wsiedliśmy do
samolotu – no właśnie my, bo zgłosiła
się jeszcze nieświadoma tego co ją czeka, niewiasta rodem z Mielca, która chce
tu spędzić dziewięć miesięcy. Na imię jej Iza.
piątek, 5 kwietnia 2013
Podsumowanie "Wielkopostnej Jałmużny dla Pakistanu 2013"
Drodzy Darczyńcy i Przyjaciele!
Z radością informujemy, że podczas "Wielkopostnej Jałmużny dla Pakistanu" na nasze konto wpłynęło 9498 zł! Naszym założeniem było uzbieranie 90 euro na zakup 30 kur, ale wyszło "troszkę" więcej :) Yaqoob już się cieszy na myśl o nowych zwierzętach, które będzie można kupić, i które posłużą najuboższym chrześcijanom. Przekazujemy od niego serdeczne podziękowania i zapewnienia o modlitwie za darczyńców. Obiecał przesłać zdjęcia zakupionych zwierząt.
Wszystkim Darczyńcom składamy serdeczne życzenia, żeby Zmartwychwstały Wam błogosławił i dawał radość serca z dzielenia się :)
P.S. A na razie możemy zobaczyć Yaqooba i dwie małe kózki, które urodziły się kozom zakupionym po poprzednich zbiórkach.
Z radością informujemy, że podczas "Wielkopostnej Jałmużny dla Pakistanu" na nasze konto wpłynęło 9498 zł! Naszym założeniem było uzbieranie 90 euro na zakup 30 kur, ale wyszło "troszkę" więcej :) Yaqoob już się cieszy na myśl o nowych zwierzętach, które będzie można kupić, i które posłużą najuboższym chrześcijanom. Przekazujemy od niego serdeczne podziękowania i zapewnienia o modlitwie za darczyńców. Obiecał przesłać zdjęcia zakupionych zwierząt.
Wszystkim Darczyńcom składamy serdeczne życzenia, żeby Zmartwychwstały Wam błogosławił i dawał radość serca z dzielenia się :)
P.S. A na razie możemy zobaczyć Yaqooba i dwie małe kózki, które urodziły się kozom zakupionym po poprzednich zbiórkach.
niedziela, 3 marca 2013
Studnia dla Laare
Wiara i nadzieja ludzi z
wioski, dla których ta studnia jest szansa na lepsze życie dodają sił również mi
i sprawiają, ze ciągle ufam, ze nam się uda. W chwili obecnej poszukujemy
maszyn, które w tym samym momencie są w stanie wiercić i zabezpieczać kanał
wiercenia. Prawdopodobnie trzeba będzie sprowadzić ten sprzęt z Tanzanii. Z tego
powodu tez wzrastają planowane koszty wiercenia i wszelkie kosztorysy i
projekty są już nieaktualne.
S.M. Alicja Kaszczuk
Wpłat na ten cel można dokonywać na nasze konto:
94 1560 1111 2107 0220 1803 0007
Stowarzyszenie "Diakonia Ruchu Światło-Życie"
ul. Blachnickiego 2
34-450 Krościenko
z dopiskiem: "Na cele statutowe - STUDNIA DLA LAARE"
Przekazaną kwotę mogę Państwo odliczyć od podatku jako darowiznę
środa, 13 lutego 2013
Wielkopostna jałmużna dla Pakistanu
Przez cały Wielki
Post 2013 (13 II - 27 III)
Na co zbieramy?
Na zakup 30 kur
dla Joy Foundation z Pakistanu. Koszt jednej kury to 5 euro.
Czym jest Joy Foundation?
To fundacja prowadzona
przez Yaqooba Sadiq, która zajmuje się pomocą najuboższej ludności katolickiej.
W Pakistanie katolicy są dyskryminowani, toteż trafiają do nich zaledwie
strzępy pomocy udzielanej przez istniejące tam organizacje charytatywne.
| Jajka od kur, zakupionych ze środków z poprzednich zbiórek. Joy Foundation sprzedaje je na rynku lokalnym, pozyskując środki na swoją działalność. |
94
1560 1111 2107 0220 1803 0007
Stowarzyszenie "Diakonia Ruchu Światło-Życie"
ul. Blachnickiego 2
34-450 Krościenko
Stowarzyszenie "Diakonia Ruchu Światło-Życie"
ul. Blachnickiego 2
34-450 Krościenko
z
dopiskiem: "Na cele statutowe - JAŁMUŻNA"
(wpłaty można odliczyć od podatku jako darowiznę)
(wpłaty można odliczyć od podatku jako darowiznę)
KONTAKT
Sylwia
Lisiecka 508235431
Jarek Deska
502025084
e-mail: adopcja.oazawarszawa@gmail.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)
