Jak pisze s.Alicja "Dzieciaki czeka teraz dosyć nieprzyjemna i bolesna kuracja. Po lekach robaki giną, ale trzeba je wyjąć, by nie doszło do zakażenia. Tym maluchom nawet mycie sprawia ogromny ból, wiec płaczą na samą myśl o zabiegu. Dziś dobiłam targu z Kibakim, nosi imię po prezydencie Kenii, dzielny chłopak. Po wielu negocjacjach podpisaliśmy umowę: za każdego usuniętego robaka będzie lizak :) Obie strony w pełni zadowolone. Kibaki je pierwszego lizaka a ja biegnę na bazar dokupić słodyczy.
Wobec powyższego wszystkich zainteresowanych pomocą Kibakiemu i jego rodzeństwu zapraszam na listę dzieci oczekujących na adopcję, gdzie umieściłem już całą czwórkę dzieci.